Blog > Komentarze do wpisu
O wyjątkowości jego uniżonego sługi P.
Bo, bo bo... nie ma żadnego "BO".
P. to taki człowiek, taka osoba, taki ktoś kto motywuje.
To coś co on ma w sobie nie poznałam jeszcze w nikim.
Może dlatego tak się nim zafascynowałam? Może dlatego z nim jestem?
Nie znam zbyt wielu, ale tych, których znam mogłabym do niego porównać.
I postawić go wyżej.
Bo jest najlepszy w tym co robi i robił dotychczas.
Ma smak.
Ma to coś, co napędza do działania.
Jest człowiekiem idealnym i idealnie omylnym - można tak powiedzieć?
Omylnym jako człowiek, idealny jako człowiek.
Inni muszą stworzyć wiele, żeby zaistnieć.
On istnieje tworząc niewiele.
Ale to jego niewiele jest jego całością.
I nie jest wypalony. Jest pewny tego gdzie są granice, gdzie jest koniec.
Wie gdzie jest, on sam.
piątek, 11 września 2009, ricecake